CZAS OSTATECZNY

USA: Wojna przeciwko Amerykanom oficjalnie zatwierdzona

========================

Ten symbol Ameryki jest już nieważny

15 grudnia 1791 roku, zatwierdzono w USA Kartę Praw, tzw. Bill of Rights, która chroni obywateli tego kraju przed nadużyciami ze strony rządu federalnego i rządów stanowych. Karta Praw chroni m.in. wolność słowa oraz gwarantuje prawo do posiadania i noszenia broni. Zabezpiecza prawo do własności prywatnej, wolności wyznania i sumienia oraz prasy, ochrony oskarżonego w procesie karnym, daje też obywatelom prawo do swobodnego gromadzenia się.
Z satanistyczną symboliką, dokładnie w 220 rocznicę, 15 grudnia bieżącego roku, Kongres USA unieważnił te podstawowe zasady, akceptując tzw. Defense Authorisation Bill, który zatwierdza gigantyczne fundusze w wysokości $662 miliardów dolarów dla Armii Amerykańskiej. Tym razem jednak do ustawy dołączono zmiany prawne, które całkowicie wymazują ważność Karty Praw, a więc i Konstytucji USA. Prezydent Obama, który wcześniej w perfidny sposób kłamał, że nie zaakceptuje ustawy, po ratyfikowaniu jej przez senat, oświadczył, że ją podpisze.
Ustawa daje też prawo amerykańskiemu wojsku i siłom lotniczym do operacji na terenie Stanów Zjednoczonych, co wcześniej było zabronione przez tzw. Posse Comitatus Act z 1878 roku. Od momentu podpisania przez Prezydenta, prawo będzie zezwalało żołnierzom i urzędnikom państwowym na następujące czynności wobec obywateli i innych osób przebywających na terenie USA:

  • aresztowanie na podstawie tylko podejrzenia jakiegokolwiek udziału w „działalności terrorystycznej” – a praktycznie można pod to podciągnąć jakąkolwiek działalność opozycyjną, jak np. protesty przeciwko testowaniu leków na zwierzętach, czy przywiązanie się do drzewa w obronie przyrody.
  • internowanie na okres bezterminowy, bez oskarżenia o jakiekolwiek przestępstwo
  • przesłuchiwanie i torturowanie w praktycznie dowolny sposób
  • zabijanie bez jakiegokolwiek wyroku

Wszystko bez dostępu do obrońcy, bez żadnego postępowania sądowego, ani udziału prokuratury. Oczywiście jest to ubrane w ładne słowa „zapewniania bezpieczeństwa obywatelom”, choć tak naprawdę bez odpowiedniego postępowania sądowego każda osoba będzie mogła być podejrzana o terroryzm.
Biały Dom wydał nawet oświadczenie odnośnie treści ustawy, z którego wynika, że to czego ona nie definiuje jest prawnie dozwolone. Wchodzi w to m.in. zbieranie informacji w dowolny sposób czy usuwanie „niebezpiecznych terrorystów”, bez podania co to dokładnie oznacza. Teren „wojny z terrorem” zostaje więc rozszerzony do samych Stanów Zjednoczonych, a pojmani podejrzani nie będą w ogóle mieć prawa do sądu. Dla uspokojenia opinii publicznej dodano pisemne „zapewnienie”, że ustawa nie wpłynie na system wymiaru sprawiedliwości oraz, że nie będą jej podlegać FBI i inne agencje zajmujące się przestępstwami.
Jednak dowolność interpretacji pozwoli w sposób „zgodny z prawem” na likwidację opozycji. Rządowe szwadrony śmierci będą mogły odtąd „zgodnie z prawem” usuwać ludzie niewygodnych rządowi federalnemu: dziennikarzy, opozycję polityczną z kandydatami na Prezydenta włącznie. Obama nie musi się już martwić o wynik wyborów, w każdej chwili może po prostu wysłać osobę bardziej od niego popularną do Guantanamo motywując to „bezpieczeństwem kraju” czy tym, że „współdziałał z Al-Kaidą” – takie zapewnienie wystarczy. Wszystko więc można umotywować zagrożeniem „terroryzmem”, a ten jak wiadomo, został sztucznie stworzony przez służby powiązane z globalistami.

W obu izbach Kongresu odbyła się gorąca debata na temat ustawy. Demokrata Jim McDermott uważa, że ustawa jest kpiną z Konstytucji i Karty Praw, pokazuje jak daleko kraj upadł po zamachu na WTC przez przekazanie wielkiej władzy prezydentowi, kosztem praw obywatelskich. Już sam Patriot Act zatwierdzony po zamachu dał wielką władzę rządowi federalnemu, pozwolił np. na podsłuchy telefoniczne, kontrolę e-maili, finansów czy nawet sprawdzanie tego ci się czyta w bibliotekach – wszystko bez nakazu sądowego. Tak więc republika zapłacila już wystarczająco dużą cenę za utrzymanie „bezpieczeństwa”.
McDermott przypomniał słowa ojca Konstytucji i Karty Praw, Jamesa Madisona: „Historia dowodzi, że sposoby obrony przed obcym zagrożeniem stają się instrumentem tyranii w domu” (…) „Jest to smutny zień gdy oddajemy Prezydentowi, którego możemy nawet lubić, moc zamykania obywateli bez sądu, bezterminowo i to odosobnieniu podległym armii. Wymazuje to nasze prawo do sprawiedliwego sądu, i możliwość obrony przed oskarżeniami. Te prawa z Karty Praw zostały nam wszystkim zabrane. Możesz myśleć ‘to mnie nie dotyczy’. Uważaj – to jest dokładnie to co ludzie myśleli w innych miejscach, i jak to mówił Dietrich Bonhoeffer w niemieckim obozie jenieckim ‘…przyszli w końcu po mnie, i nie miał kto się przeciwstawić’

Organizacje zajmujące się ochroną praw człowieka są przerażone tym co się dzieje w USA.
Tom Malinowski z Human Rights Watch oświadczył, że wprowadzenie tej ustawy jest „tak radykalne, że gdyby zrobiła to administracja Busha, to zostało by to uznane za szaleństwo”.  Dodał, że „USA dotąd naciskała inne kraje by nie wprowadzały takiego systemu, a teraz został on ustanowiony u nas”.

To co się dzieje w USA jest więc „prawną” akceptacją wojny rządu federalnego przeciwko obywatelom tego kraju. Niezależni publicyści i prezenterzy radiowi jak Alex Jones, Jeff Rense, Mike Adams i in, ostrzegali, że jeśli nie zrobi się wszystkiego co można by unieważnić Patriot Act i zakończyć bezsensowną wojnę z terrorem, to wszystko zakończy się zniewoleniem i okrutną tyranią. Ludzie w to nie chcieli wierzyć, mówiąc „to jest niemożliwe w Ameryce”.
Niestety te ostrzeżenia stają się rzeczywistością – zaczną się nocne łapanki, w których obywatele będą wywożeni w nieznanym kierunku na zawsze, bez podania nawet żadnego zarzutu. Wszystko na bazie rzekomej wojny z terroryzmem, który jest zorganizowaną przez rząd operacją fałszywej flagi, a ludzie którzy za tym stoją są kryminalistami z najwyższej półki. Przykładem jest Prokurator Generalny Eric Holder, który został niedawno złapany na operacji terrorystycznej „Fast and Furious” – przemycania broni do Meksyku po to by później zrzucić winę za to na amerykańskich handlarzy, w celu ograniczenia prawa do posiadania broni w USA.

To co się dzieje w USA, ale także w innych krajach, w tym europejskich, jest wynikiem starannie realizowanego planu depopulacji globu oraz zmiany struktury ludności, która pozostanie po tej „III wojnie światowej”, która szybko zaczyna nabierać tempa. Polscy niezależni blogerzy też ostrzegali przed tym co nas czeka – bowiem wszystko wskazywało na to, że nastąpi powtórka z historii XX wieku, lecz w jeszcze większej skali i znacznie lepiej zorganizowane. Wyobraźmy sobie co by było gdyby Hitler i Stali mieli do dyspozycji dzisiejsze technologie. A przecież Nowy Ład Światowy to nic innego, jak dzieło zwierzchników obu tyranów – międzynarodowej finansjery.




Źrudło: http://monitorpolski.wordpress.com/2011/12/17/usa-wojna-przeciwko-amerykanom-oficjalnie-zatwierdzona/