CZAS OSTATECZNY

Złowroga liczba 666

Złowroga liczba 666 Studium znaczenia Obj. Jana 13:16-18 autor - Robert Merecz

On też sprawia, że wszyscy, mali i wielcy, bogaci i ubodzy, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na swojej prawej ręce albo na swoim czole, i że nikt nie może kupować ani sprzedawać, jeżeli nie ma znamienia, to jest imienia zwierzęcia lub liczby jego imienia. Tu potrzebna jest mądrość. Kto ma rozum, niech obliczy liczbę zwierzęcia; jest to bowiem liczba człowieka. A liczba jego jest sześćset sześćdziesiąt sześć (Obj 13:16-18)

Objawienie 13:16-18 przez wieki fascynowało ludzi. Wielu próbowało rozwiązać zagadkę znaczenia liczby 666, jak również odpowiedzieć na pytanie, dlaczego jest to liczba człowieka. Wyzwanie Jana w każdym wieku znajdowało śmiałków, którzy oferowali dziesiątki jedynie słusznych rozwiązań. Autor niniejszego artykułu, prawdopodobnie ku wielkiemu rozczarowaniu czytelników, nie ma takiej ambicji. Celem jego jest przedstawienie zakresu znaczenia znamienia i omawianej liczby, a następnie prześledzenie niektórych z aluzji co do liczby, by na końcu zaprezentować kilka współczesnych interpretacji 666. Werset 16 mówi, iż każdy, niezależnie od statusu społecznego, będzie zmuszony otrzymać znamię bestii, by móc egzystować (by kupować i sprzedawać). Słowo użyte tu w oryginale i przetłumaczone jako znamię, oznacza znak, który jest wyryty, wypalony, wycięty, odciśnięty, piętno lub stempel, albo przedmiot stworzony dzięki zdolnościom artystycznym. Dla omawianego fragmentu ważne jest tylko pierwsze znaczenie. Ciekawym faktem jest, iż w tym znaczeniu słowo to pojawia się tylko w księdze Objawienia (13:16-17; 14:9, 11; 16:2; 19:20; 20:4). Nigdzie indziej w Biblii greckiej, ani w Septuagincie ani w Nowym Testamencie, wyraz ten nie powtarza się w tym znaczeniu. Ponadto wszystkie wersety z Objawienia zawierające słowo znamię nawiązują do bestii. Aby zobaczyć, co Jan miał na myśli mówiąc o znamieniu, trzeba spojrzeć na podobne wykorzystanie tegoż słowa lub konceptu w świecie pierwszego wieku n.e. Ale zanim tego dokonamy, przyjrzyjmy się bliżej kontekstowi, w którym występuje interesujący nas tekst. Werset 16 mówi o umiejscowieniu znaku - na czole lub na prawej dłoni. Księga Objawienia nie mówi o dłoni jako miejscu jakiegokolwiek innego znaku jak tylko znamieniu bestii. Czoło natomiast jest miejscem nie tylko na znak bestii, ale jest również użyte jako miejsce pieczęci Bożej dla tych, którzy odrzucili znamię bestii (7:3; 9:4). Czoło było także miejscem, na którym było imię. Tak więc czoło i ręka użyte są w Objawieniu Jana jako lokalizacja znaków, które wskazują na przynależność do jednej z dwóch przeciwnych sobie sił.Współzawodnictwo& między tymi siłami o czoła& i dłonie ludzi jest pokazane poprzez dyskusję autora nad sposobami wykorzystywanymi do zdobycia popleczników. Czytając nasz fragment Apokalipsy można się zastanawiać, do czego nawiązywał autor księgi pisząc o znaku/znamieniu na czole lub na ręce? Czy było coś w świecie pierwszego wieku albo w odległej historii, o czym myślał Jan pisząc te słowa? Jest kilka opinii na ten temat. Niektórzy uważają, iż pieczęć Boga umieszczona na czołach Jego naśladowców może odzwierciedlać złoty diadem umieszczony na czole Aarona z wygrawerowanymi słowami: Poświęcony dla Pana (2 M 28:36-38). Inni widzą w tym nawiązanie do nakazu Boga, by Izraelici zawiązywali sobie Torę na rękach i na czole. 2 M 13:9 mówi: Będzie to dla ciebie znakiem na ręce i przypomnieniem między oczami, aby prawo Pana było w ustach twoich. W 5 M 11:18 jest napisane: Weźcie przeto sobie te moje słowa do serca i duszy. Przywiążcie je sobie jako znak na ręku. Niech one będą wam ozdobą między oczami. Podobne słowa znajdują się w 2 M 13:16 i 5 M 6:8. W tych tekstach można zauważyć, że czoło reprezentuje ideologiczne oddanie się człowieka, a ręka symbolizuje praktyczne działanie, codzienne życie wypływające z tej ideologii. Używając tej właśnie symboliki można powiedzieć, że znamię bestii na czołach i na rękach jego czcicieli odnosi się do ich lojalnego, ciągłego i całkowitego oddania się . W Ezechiela 9:2-6 mężczyzna odziany w lnianą szatę miał przejść przez Jerozolimę i nakreślić znak na czołach tych, którzy wzdychali i biadali nad wszystkimi obrzydliwościami popełnianymi w tym mieście. Następnie Bóg powiedział do pozostałych: Idźcie za nim po mieście i zabijajcie Niech oczy wasze nie znają współczucia ni litości Starca, młodzie?ca, pannę, niemowlę i kobietę wybijajcie do szczętu Nie dotykajcie jednak żadnego męża, na którym będzie ów znak. Zacznijcie od mojej świątyni Bóg więc chronił tych, którzy mieli Jego znak na czole. Roloff w swoim komentarzu do Apokalipsy Jana uważa, iż Bożym znakiem nakładanym na chrześcijan jest chrzest. Ludzie poddają się pod panowanie imieniu Jezusa Chrystusa przez ten widoczny znak. Jego panowanie może być interpretowane graficznie jako pieczęć na czołach tych, którzy są Bożą własnością. Jeśli Jan rzeczywiście uważał chrzest za znak, wówczas mógł on również myśleć o podobnym widocznym i konkretnym wyrazie lojalności wobec bestii. Autor Objawienia nie musiał jednak nawiązywać do starotestamentowych tekstów mówiących o znaku. Powszechnie znana wśród społeczności żydowskiej była historia zapisana w 3 Księdze Machabejskiej, która jest datowana na pierwszy wiek przed naszą erą. Historia ta mówi o królu Ptolemeuszu próbującym zmusić Żydów do zaakceptowania kultu Dionizosa. W 3 Księdze Machabejskiej 2:28-32 czytamy: Nikt z tych, którzy nie złożyli ofiary, nie może wejść do ich świąty?. Wszyscy Żydzi mają być poddani rejestracji odnośnie podatku i statusu niewolników. Ci, którzy się temu przeciwstawią, mają być siłą zabrani i zabici. Ci, którzy się zarejestrują, mają być także ogniem naznaczeni na ich ciele liściem bluszczu - symbolem Dionizosa i mają być zredukowani do ich poprzedniego ograniczonego statusu. Aby nie ukazać się jako wróg wszystkich, pod spodem napisał: Ale jeśli ktoś z nich woli przyłączyć się do tych, którzy zostali wtajemniczeni, ten otrzyma takie samo obywatelstwo jak inni Aleksandryjczycy. Niektórzy, z widoczną pogardą wobec ceny wyegzekwowanej za utrzymanie religii ich miasta, z ochotą oddali siebie, gdyż oczekiwali poprawienia swojej reputacji przez ich przyszły związek z królem. Ale większość działała stanowczo z odważnym duchem i nie porzucili swojej religii, ale płacąc pieniądze w zamian za życie, w skrytości usiłowali ocalić się przed spisem. Jeśli Jan znał tę historię, mógł on użyć określenia znamię jako analogii do symbolu nałożonego na Żydów, którzy zaczęli wyznawać Dionizosa. Ci, którzy mieli znak Dionizosa, cieszyli się rożnymi przywilejami. Ptolemeusz obiecał obywatelstwo (zamiast niewoli), jak również finansowe korzyści dla tych, którzy czcili Dionizosa (zwolnienie z podatku). Psalmy Salomonowe, żydowska księga apokaliptyczna z I w. p.n.e., która w pewnym stopniu wpłynęła na społeczność żydowską jak i chrześcijańską, także używa konceptu znamienia. W Psalmie 15:6 czytamy, że Boży znak jest na sprawiedliwych dla ich zbawienia. Później następuje krótki opis znaczenia zbawienia, po czym jest część poświęcona grzesznikom. W środku tej części pada stwierdzenie: Oni będą pokonani przez doświadczonych w wojnie, gdyż na ich czołach jest znak destrukcji , ich nieprawe uczynki będą podążać za nimi w dół, do Hadesu (15:9-10). Niektórzy uważają, iż znamię bestii odnosi się do pieniędzy. Słowo tłumaczone jako znamię dotyczyło m.in. wizerunku cesarza na monecie. Ta opcja może być poparta argumentem, że obraz na monetach odzwierciedlał kult cesarza. Na przykład monety w czasie Nerona pokazywały go w promienistej koronie, często łączonej z boskością. Religia rzymskiego imperium była blisko powiązana z ekonomią i statusem społecznym. Inną możliwością jest to, że Jan nawiązywał do zwyczajów ludów barbarzyńskich, które używały tatuażu dla oznaczenia statusu[8]. Czasem, w niektórych kultach orientalnych tatuaże były oznaką oddania (np. czciciele Cybelii i Attis byli zapieczętowani tatuażami). Naznaczanie czół było używane jako kara dla zbiegłych niewolników. Starożytny poeta Petroniusz pisze w swoim Satiriconie następujące słowa: Niech ogoli nie tylko wasze głowy, ale natychmiast także brwi. Potem ja wypiszę litery na waszych czołach, aby wyglądało tak, jakbyście byli naznaczeni karą. Niezależnie od tego, jaki rodzaj znamienia miał Jan na myśli, zdaje się, że jest to raczej figura stylistyczna i nie powinno się go interpretować dosłownie. Bluźniercze imiona na głowie bestii wskazują na jej roszczenia do ziemskiego Boskiego królestwa. Podobnie powiedzenie, iż czciciele bestii mają jej imię wypisane na ich głowach, jest podkreśleniem faktu, że oddają hołd roszczeniom bestii co do Boskiego królestwa. Pozostaje jednak pytanie, co Jan miał na myśli pisząc, że znamię jest imieniem lub numerem bestii i że jest to liczba człowieka, czyli 666? Na początku zobaczmy, do czego dokładnie odnosi się ta liczba. Wallace, w swym podręczniku do greki uważa, iż w naszym kontekście słowo przetłumaczone jako człowiek ma charakter rodzajowy i powinno być przetłumaczone jako ludzkość albo rodzaj ludzki. Przetłumaczenie tego jako człowiek jest gramatycznie dopuszczalne, ale nie jest to prawdopodobna opcja, gdyż liczba jest rzeczownikiem określonym, podczas gdy człowiek jest nieokreślony. Poza tym słowo człowiek, w charakterze rodzajowym, było już użyte w Obj 16:18, co także wspiera argument, iż 666 jest liczbą ludzkości a nie jednostki. To ostatnie spostrzeżenie mogłoby pomóc w wyeliminowaniu niektórych z propozycji odnośnie znaczenia liczby bestii, gdyby nie to, że liczba człowieka/rodzaju ludzkiego może mięć charakter reprezentacyjny. To oznacza, że mogłaby być to liczba najwspanialszej istoty ludzkiej, która istniała w danym czasie. W takim przypadku liczba mogłaby się odnosić do jednostki, która reprezentowałaby całą ludzkość. Zanim przejdziemy do historycznego przeglądu różnych rozwiązań znaczenia liczby 666, warto powiedzieć, iż rozważany werset i liczba zostały rozdmuchane do niewiarygodnych proporcji. Biblia wspomina tę liczbę w powiązaniu z bestią tylko raz (poza tym wersetem 666 jest wspomniane jeszcze 3 razy: w 1 Krl 10:14 i 2 Kron 9:13 - tekstach mówiących o rocznych dochodach Salomona wynoszących 666 talentów złota, oraz w Ezd 2:13, który mówi o 666 osobach z klanu Adonikama, którzy powrócili do Izraela). Jednak ten jeden raz wystarcza niektórym, by dojść do takiej skrajności, by stwierdzić, że proroctwo o znamieniu bestii jest jednym z najważniejszych przepowiedni w całej Biblii. To nie tylko dlatego, że proroctwo to jest szeroko znane w sekularnym świecie, ale ponieważ jest proste i jasne. To proste i jasne proroctwo, według autorów tego stwierdzenia, mówi o skanerach, chipach i o bezgotówkowym społeczeństwie, które ma spełnić to proroctwo. Jednak dla innych interpretatorów sprzed 1980 bezgotówkowe społeczeństwo nie było żadnym warunkiem koniecznym do spełnienia tego proroctwa. Jedną z najstarszych interpretacji tego wersetu jest to, iż liczba odnosi się do Nerona, który rządził Rzymem w latach 54-68 n.e. Większość zgadza się, że liczba 666 jest numerycznym ekwiwalentem wyrażenia cesarz Neron&. Przy użyciu rzadko spotykanej greckiej formy imienia Neron (z końcowym n) i po przeliterowaniu wyrażenia na hebrajski i później zamienieniu liter na odpowiadające im liczby i ich podsumowaniu otrzymamy 666. Jednak przy użyciu normalnej greckiej formy imienia Neron (bez końcowego n) otrzymamy liczbę 616. Również łacińska forma tego wyrażenia przeliterowana na hebrajski daje po dodaniu 616. Ciekawym jest fakt, iż część manuskryptów, w tym także C - główny rękopis do księgi Objawienia, po-daje w naszym wersecie taką właśnie liczbę - 616. Bibliści zwykle odrzucają to jako zmianę tekstu, by dopasować go do idei, że Neron był Antychrystem. Ten consensus może się jednak wkrótce zmienić ze względu na nowo odkryty manuskrypt, który jest datowany na trzeci wiek, co by go czyniło najstarszym znanym nam rękopisem księgi Objawienia. Zgodność tego wariantu z manuskryptem C czyni liczbę 616 bardzo prawdopodobną. Neron rzeczywiście jest bardzo dobrym kandydatem na Antychrysta w księdze Objawienia. Krodel wykazuje, iż 1) Neron pasuje do kontekstu rozdziałów 13 i 17, gdzie najprawdopodobniej użyta jest właśnie historia Nerona 2) wyjaśnia to liczbę 616 w rożnych manuskryptach 3) numeryczny odpowiednik greckiego słowa bestia jest również równy 666. Są jednak pewne problemy z tą opcją. Identyfikacja Nerona zakłada znajomość odpowiedników liczbowych i języka hebrajskiego u greckojęzycznych czytelników. Również wybranie tytułu cesarz& z całej gamy innych możliwych tytułów i tłumaczenie tego na hebrajski rodzi podejrzenie, czy aby nie zachodzi tu próba wtłoczenia znaczenia w konkretną formę. Zdaje się, iż taka próba idzie za radą Salomona, który podał 3 zasady dla komentatorów, co zrobić, aby jakiekolwiek imię równało się liczbie 666. Te reguły to:[16] 1) jeżeli imię własne nie wynosi 666, dodaj tytuł 2) jeżeli po podsumowaniu w grece dane wyrażenie nie wynosi, ile chcemy, wówczas spróbuj w hebrajskim albo w łacinie 3) nie bądź zbyt drobiazgowy odnośnie nieścisłości literowych. Problem w tym, że wiele imion może być zmienionych na pożądaną liczbę, ale pożądana liczba nie może być zamieniona na imię. Dlatego też niektórzy, tacy jak Moyise, widzą liczbę jako alegorię. Według niego liczba ma symboliczne znaczenie, więc nie ma sensu niczego obliczać[17]. Wszystkie liczby w księdze mają charakter metaforyczny czy symboliczny (24 starców, 7 pieczęci, 144.000 Izraelitów, trzy i pół roku, 2 świadków, 7 głów, 10 rogów), więc czemu 666 miałoby być inne. Ten argument poparty jest też faktem, iż po wydarzeniach w rozdziale 13 następuje wizja 144.000 świętych z boskimi imionami na ich czołach. Jeżeli ta wizja jest symboliczna, to dlaczego wcześniejsza by taką być nie miała? Łączą je pewne istotne elementy wspólne, jak na przykład imiona zapisane na czołach. Również jeśli liczba miałaby być liczona według greckich czy hebrajskich literowych odpowiedników, to dlaczego Jan nie poinformował o tym swoich czytelników, jak to czynił przy innych okazjach (np. 9:11; 16:16)?[18] Strach przed prześladowaniem nie jest tu wystarczającym argumentem. Przyjmując jednak, iż liczba w tym kontekście ma alegoryczne znaczenie, trzeba wyjaśnić wyzwanie Jana dla tych, którzy mają rozum. Beale sugeruje, że odniesienie się do mądrości i zrozumienia potrzebnych do pojęcia liczby bestii jest sugestią odnośnie dwóch podobnych słów w hebrajskim użytych razem w księdze Daniela 11-12. W tym tekście, mądrość jest potrzebna, by zrozumieć czasy ostateczne, aby nie być zwiedzionym. Jeśli rzeczywiście jest to nawiązanie do Daniela, to użycie słów mądrość i rozum (lub inaczej umysł, rozróżnienie) oznacza rozróżnienie w rzeczach duchowych, a nie proste liczenie. Również symbolika liczby 666 może wskazywać na niedoskonałość w porównaniu do doskonałości liczby siedem. Michaels w swoim komentarzu, prezentuje za Hendricksenem definicję tej liczby: porażka goni porażkę. Jest jeszcze inna możliwość rozumienia tej liczby. Kilku komentatorów widzi ją jako wskazówkę odnośnie długości trwania rządów bestii, ale ta opcja nie znajduje zbyt wielu adwokatów. Patrząc na ten cały wachlarz możliwych opcji i rozwiąza?, można by było oczekiwać, że chrześcijanie wezmą sobie do serca radę Jana zapisaną w Obj 13:10: Tu się okazuje cierpliwa wytrwałość i wiara świętych. Historia pokazuje, że to właśnie tej cierpliwej wytrwałości brakuje chrześcijanom. W każdym wieku, w każdym pokoleniu, jest grupa proroków czasów ostatecznych, którzy widzą nieodwołalny koniec czasów w swoim pokoleniu. Znajdują oni sobie współczesną im osobę, która politycznie, religijnie lub społecznie jest ich przeciwnikiem i tworzą dowody na to, iż ta osoba jest Antychrystem. Kościół Rzymskokatolicki i papiestwo było przez długi czas głównym podejrzanym w tym polowaniu na Antychrysta. Oczywiście pogląd ten był prawie wyłącznie wspierany przez stronę protestancką. Ten trend rozpoczął się od naśladowców Wycliffe'a i Husa[20], a później znalazł także swój wyraz w wieku XVII, w Konfesji Westminster, która formalnie utożsamia papieża z Antychrystem (25.6). Ale przecież nie ma Antychrysta bez 666. Zadanie nie było trudne. Poniżej znajdują się przykłady zaczerpnięte z jednej ze stron internetowych[21], które pokazują, jak łatwo można usidlić Kościół Rzymskokatolicki w pułapkę 666. W starożytnej grece słowo określające człowieka mówiącego łaciną brzmi: lateinos, co według greckich odpowiedników liczbowych daje nam 666 (l=30; a=1; t=300; e=5; i=10; n=50; o=70; s=200)[22]. Oczywiście łacina jest oficjalnym językiem Watykanu, co według części ludzi, może wskazywać na powiązanie z Antychrystem. Podobnie inne wyrażenia rzekomo określające Kościół Rzymskokatolicki, takie jak np. królestwo łacińskie, kościół włoski, dają nam sumę 666. Także zwroty łacińskie pozwalają na podobne działanie. Określenie Vicarius Filii Dei używane w stosunku do papieża, po podsumowaniu liczbami rzymskimi daje nam wymaganą liczbę. Podobnie jest z określeniami Kapitan kleru i Wikary dworu. Takie samo działanie w języku hebrajskim pozwala na uzyskanie szóstkowych wyników przy wyrażeniach królestwo rzymskie i Rzymianin. Niestety takie kalkulacje nie są tylko fenomenem przeszłości. Autorzy cytowanej strony internetowej podsumowują swoją prezentację słowami: Te powiązania 666 w grece, łacinie i hebrajskim są tylko małą, ale jakże ważną wskazówką, że papiestwo to AntyChryst (sic) i bestia z morza z Objawienia Jana . Kościół Rzymskokatolicki nie był jednak jedyną grupą oskarżaną o bycie Antychrystem. Jak wykazał Boyer, bardzo częstym odpowiednikiem bestii był Związek Radziecki. W ostatnich latach natomiast Unia Europejska i Irak często mają ten wątpliwy przywilej bycia zidentyfikowanym jako apokaliptyczna bestia. Interesującym jest fakt, iż amerykańscy ewangeliczni chrześcijanie nie oszczędzili nawet swoich własnych prezydentów w tym detektywistycznym zajęciu pod tytułem Kto jest Antychrystem. We wczesnych latach sześćdziesiątych kilku pisarzy twierdziło, że uzyskując na Konwencji Demokratów 666 głosów, John F. Kennedy stał się głównym pretendentem do tytułu Antychrysta. Wierzenie to było tak silne, że w 1963 oczekiwano, że podniesie się on z trumny spełniając apokaliptyczne proroctwo o śmiertelnie zranionej głowie, która została cudownie uzdrowiona. W latach osiemdziesiątych natomiast zauważono, że Ronald Wilson Reagan to trzy imiona po sześć liter czyli 6-6-6. Dodatkowo mieszkał on w kalifornijskiej posiadłości pod numerem 666, który później został zmieniony na prośbę prezydenta na 66824. KONKLUZJA Chrześcijanie, których religia ma w dużej części charakter eschatologiczny, są bardzo podatni na manipulację. Każda apokaliptyczna teoria łatwo znajdzie w chrześcijańskich wspólnotach swoich wyznawców. To, w połączeniu z normalnym ludzkim pragnieniem, by być kimś szczególnym, by żyć u progu ko?ca świata, by być tym ostatnim pokoleniem, jak i zła interpretacja biblijna, skutkuje powstaniem bardzo niebezpiecznej mikstury. Ta mikstura nie tylko popycha ludzi do poszukiwania Antychrysta, ale także sprawia, iż boją się oni nowej technologii. Karty kredytowe, chipy, kody kreskowe, skanery, Internet - to wszystko stanowi dla nich zagrożenie. Można tu zobaczyć też trochę hipokryzji. Z jednej strony ci chrześcijanie głoszą, że żyją w czasach ostatecznych i śpiewają o tym radosne pieśni, z drugiej jednak strony próbują ze wszystkich sił opóźnić przyjście Antychrysta, wydarzenie, które według nich musi nadejść przed końcem świata. Ciekawym też jest to, że to znamię bestii, a nie znamię Boga, stało się jednym z najważniejszych proroctw w całej Biblii, odwracając uwagę ludzi od rzeczywistych problemów ku spekulacji odnośnie wartości liczbowych imion i znaczenia liczby 666. Zdaje się, że taka sytuacja będzie wiecznie trwać w ciele Chrystusa aż do Jego przyjścia, gdyż zawsze znajdzie się ktoś, kto uważa, że zna właściwą odpowiedź na to, co Bóg postanowił w pełni nie objawić swemu Kościołowi. PS. Wyobraźnia ludzka nie zna granic. W poszukiwaniu znaczenia 666 obliczono, że Biblia ma 1189 rozdziałów, czyli 66 x 18 (czyli 6+6+6) + 1, czyli jest o 1 przesunięta od samych szóstek. 666. rozdział Biblii to Kzn 7, gdzie już pierwszy werset mówi o imieniu. 666. słowo Nowego Testamentu, ponumerowane alfabetycznie, to pustka (oczywiście chodzi o brak Ducha Świętego). W kodzie ASCII wyrażenie Święta Biblia, napisane w języku angielskim, daje 666. To oznacza, że nie można stawiać Biblii przed Bogiem. Licząc od tyłu co 6 literę w angielskim alfabecie otrzymamy wyrażenie jestem tobie winien (IOU - I owe you), co jest ostrzeżeniem, by nie wpaść w długi. Podobnych przykładów radosnej twórczości niektórych chrześcijan jest mnóstwo, a gdyby miały być spisane jedno pod drugim, mniemam, że i cały świat nie pomieściłby tego, co można by tu było napisać. Przypisy: 1 Niektóre manuskrypty mają zamiast lub&, ale nie są one znaczące. Takie wyrażenie jest użyte także w Obj 20:4. 2 V.A. Cruz, The Mark of the Beast; A Study of caragma in the Apocalypse, Academische Pers N.V., Asterdam 1975; 73. 3 G.K. Beale, The Book of Revelation; A Commantary on the Greek Text, NIGTC, Eerdmans, Grand Rapids, 1999; 717. 4 J. Roloff, The Revelation of John; A Continental Commentary, Fortress Press, Minneapolis, 1993, 164. 5 J.N. Kraybill, Imperial Cult and Commerce in John's Apocalypse, JSNT, Supplement Series 132, 136. 6 Księga była włączona do kanonu Codex Alexandrinus. 7 Ibid., 138. 8 Xenophon, Anabasis 5.4.32. 9 E.A. Judge, The Mark of the Beast, Revelation 13:16, Tyndale Bulletin 42.1(1991), 160. 10 T. Wiedemann, Greek and Roman Slavery, Croom Helm, London, 1981; 218. 11 Beale, 716. 12 D.B. Wallace, Greek Grammar Beyond the Basics, Zondervan, Grand Rapids, 1996, 254. 13 P. Lalonde, P. Lalonde, Racing toward the Mark of the Beast, Harvest House Publishers; Eugene, 1994; 195. Autorzy są także twórcami programu telewizyjnego „Ten tydzie? w biblijnym proroctwie“ i są wydawcami gazety i czasopisma. 14 Dane otrzymane od dr. D. Wallace. Manuskrypt jest obecnie przechowywany w Oksfordzie. 15 R.H. Mounce, The Book of Revelation; Revised, (NICNT) Eerdmans, Grand Rapids, 1998; 262. 16 G. Salmon, Historical Introduction, 230-1 cytowany w Beale, 721. 17 S. Moyise, The Old Testament in the New, Continuum, London-New York, 2001, 129. 18 Hailey, Revelation, 298 cytowany w Beale, 721. 19 J.R. Michaels, Revelation, IVP NT Series, IVP, Downers Grove, 1997. 20 Niektórzy argumentują, iż taki pogląd powstał już w IV wieku. Hilary, biskup Pointers nauczał, że Antychryst wywodzić się będzie z Kościoła. Jednak trudno by udowodnić, że było to rozpowszechnione wierzenie, raczej tylko opinia tego właśnie biskupa. (P. Boyer, When Time Shall Be No More; Prophecy Belief in Modern American Culture, Belknap, Harvard, 1995; 273-4).